Jak przyjemnie jest się
odprężyć, zapomnieć o zmartwieniach i obawach. Nic, tylko
miłe ciepło i pełen relaks.
Wdychając ponownie, poczuj,
jak relaksują się mięśnie twoich stóp. Niech mięśnie
palców u nóg odprężają się z każdym oddechem coraz
bardziej. Spraw, aby ta cudowna relaksacja ogarniała każdą
cząstkę twoich stóp aż po kostki, przez co odprężysz
się bardziej niż kiedykolwiek dotychczas.
Poczuj, jak fala
odprężenia przesuwa się w górę po łydkach aż do kolan.
To wspaniałe uczucie. Nic nie może ci przeszkodzić ani
cię zmartwić, kiedy wchodzisz coraz głębiej w ten stan.
Niech teraz rozluźnią się
twoje uda. Poczuj, jak całe napięcie rozpuszcza się i
znika. Jest tak przyjemnie, tak spokojnie i czujesz się
taki... zrelaksowany.
Spróbuj teraz wzmóc
odprężenie w nogach, a następnie rozluźnij brzuch i
klatkę piersiową.
Z każdym oddechem czujesz
się bardziej zrelaksowany, coraz bardziej odprężony. Z
każdym oddechem jest to łatwiejsze. Każdy oddech przenosi
cię w coraz głębszy stan pełnego, nieograniczonego
relaksu.
Poczuj, jak odprężają
się teraz twoje ramiona, a potem w dół obie ręce aż do
koniuszków palców. Ręce i palce są teraz rozluźnione,
bezwładne i rozleniwione.
Spraw , aby poczucie
odprężenia przesunęło się do szyi. Poczuj, jak całe
napięcie znika, i ciesz się, że każda część twojego
ciała odpoczywa.
Rozluźnij mięśnie twarzy.
Poczuj, jak mięśnie wokół twoich oczu relaksują się i
spraw, żeby odprężenie przesunęło się aż po czubek
głowy, tak aby każda cząstka twojego ciała była
całkowicie i absolutnie zrelaksowana.
I w tym przyjemnym,
spokojnym stanie wyobraź sobie, że leżysz nad brzegiem
strumienia. Słyszysz szemranie łagodnie płynącej wody i
ptaki igrające w drzewach. Czujesz delikatne muskanie
kojącego wietrzyka.
Okiem umysłu zobacz siebie,
jak wstajesz i wolno idziesz wzdłuż strumienia, obserwując
listek unoszący się delikatnie niczym łódka znoszona na
wodzie. Po chwili słyszysz odgłos wodospadu, a kiedy
dochodzisz do zakola, widzisz go przed sobą.
Obok dostrzegasz dziesięć
drewnianych schodków prowadzących w dół do ogromnej,
gładkiej skały. Kładziesz rękę na balustradzie i
zaczynasz schodzić po stopniach. I oto zabawna rzecz: z
każdym krokiem podwajasz relaksację, tak, że dotarłszy do
tej wielkiej skąpanej w słońcu skały, będziesz
dziesięciokrotnie bardziej odprężony niż teraz - w
pełni, całkowicie i bez reszty rozluźniony w każdej
cząstce umysłu, ciała i ducha.
Dziesięć. Spokojnie
schodzisz, podwajając relaksację.
Dziewięć. Kolejny krok i
odprężenie znów się podwaja.
Osiem. Powoli przesuwasz
się w dół. Czujesz delikatną mgiełkę wody
rozpryskiwanej przez wodospad, gdy jeszcze raz podwajasz
relaksację.
Siedem. Jeszcze głębiej w
całkowity, pełny stan odprężenia.
Sześć. Dryfujesz i unosisz
się w całkowitej relaksacji.
Pięć. Jesteś już w
połowie drogi i czujesz się odprężony niczym bezwładna
szmaciana lalka.
Cztery. Trzy. Dwa. Jeden.
Głęboko, coraz głębiej.
Poczuj, że wchodzisz na
przyjemną, ciepłą skałę i kładziesz się na jej
gładkiej powierzchni. Zrelaksowany. Zrelaksowany.
Zrelaksowany i jakże spokojny. Pełny, niczym nie zmącony
spokój we wszystkich częściach ciała.
[R.Webster
"Podróże astralne - jak pokonać czas i przestrzeń w
doświadczeniach poza ciałem. Praktyczny podręcznik."]