Metoda ta jest szczególnie
przyjemna, często więc ją stosuję. Zaczynasz jak zwykle od
progresywnej relaksacji. Kiedy ciało fizyczne jest całkowicie
odprężone, wyobraź sobie, że siedzisz na huśtawce,
kołysząc się tam i z powrotem po łuku od czubka nosa po
czubek głowy. Skoncentruj się na czublu nosa i czubku głowy,
ale wyobraź sobie, że całe twoje ciało jest na huśtawce na
placu zabaw. Podobnie, jak na rzeczywistej huśtawce, spróbuj
huśtać się za każdym razem nieco wyżej. Coraz wyżej i
wyżej, aż poczujesz, że huśtawka wykona pełen obrót. W
najwyższym punkcie łuku, tuż zanim poczujesz, że będzie ona
zataczała pełne koło, uwolnij umysł, i wtedy nagle znajdziesz
się poza ciałem. To dziwne wrażenie, bo w żoładku poczujesz,
że się huśtasz, ale jednocześnie poczujesz swoje ciało
fizyczne zrelaksowane i w bezruchu w miejscu, gdzie je
zostawiłeś.
Powtórz to kilka razy, a
przkonasz się, że wcale nie musisz zaczynać od progresywnej
relaksacji. Możesz usiąść gdzieś spokojnie, zamknąć oczy i
wizualizować siebie huśtającego się coraz wyżej, aż nagle
oderwiesz się od swojego ciała fizycznego.
[R.Webster "Podróże
astralne - jak pokonać czas i przestrzeń w doświadczeniach
poza ciałem. Praktyczny podręcznik."]