Okoliczności: W lutym 1926 roku
teściowa Iswarammy miała sen. Tak mówi o tym sama Iswaramma:
"Ostrzegła mnie (teściowa), że nie powinnam się
przestraszyć, jeżeli przydarzy mi się cos za sprawa woli Boga.
Tamtego ranka, kiedy byłam przy studni czerpiąc wodę,
przytoczyła się ku mnie duża kula niebieskiego światła... i
ja zemdlałam i upadłam. Poczułam, że wniknęła we
mnie*". Niedługo potem okazało się, ze Iswaramma jest w
ciąży. 23.11.1926 narodził się chłopiec. Jego narodzinom
towarzyszyło wiele dziwnych znaków. Juz od dziecka zdradzał
niechęć do zła we wszelkich postaciach (piętnował nawet
sołtysa swojej wsi za jego niemoralne prowadzenie), układał
religijne pieśni i gromadził wokół siebie grupy
rówieśników. Trzymał się z dala od miejsc, w których
zabijano zwierzęta lub ptactwo domowe. Z powodu jego
prawdomówności i dobroci nazywano go Mędrcem, a koledzy
nazywali go Nauczycielem (Guru). W wieku 7 lat zapisano go do
szkoły. Nie robił żadnych notatek, a mimo to był najlepszym
uczniem w klasie. Już wtedy zdarzało mu się materializować
drobne rzeczy (głownie łakocie i jedzenie). Podczas nauki w
szkole średniej słynął ze zdolności odnajdywania zaginionych
i ukradzionych rzeczy. W marcu 1940 roku(miał wiec wtedy 13
lat*) zaczęły się dziać z Satya rzeczy dziwne; nie chciał
przyjmować posiłków, nie odpowiadał na pytania, od czasu do
czasu śmiał się lub płakał, opowiadał o nieznanych
miejscach, stwierdzał, że życie jest snem. Czasem sztywniał i
wydawało się, że jego dusza opuszcza ciało na dalekie
wędrówki. Pewnego dnia zadziwił pewnego mędrca uczonego w
piśmie wytykając mu cala masę błędów interpretacji i
zadając trudne pytania*.
23.05.1940 Satya oświadczył mieszkańcom swojej
wioski: Jestem Sai Baba. Przybyłem, aby odwrócić wszystkie
wasze nieszczęścia. Wkrótce okazało się, że 8 lat przed
narodzeniem Sathyi zmarł wielki mędrzec i święty, który
nazywał się właśnie Sai Baba. Satya rozpoznał miejsce i
ludzi, którzy otaczali go w poprzednim wcieleniu i dokonał
kilku cudów w dokładnie taki sam sposób, w jaki robił to
"oryginalny" Sai. Od tego czasu Sathyia przybrał takie
właśnie imię - Satya Sai Baba. Od tego też czasu przestał
chodzić do szkoły i zaczął nauczać gromadząc wokół siebie
tłumy słuchaczy. Wielokrotnie tez zdarzało mu się dokonywać
cudu rozmnożenia żywności dla swoich słuchaczy*
Żegnając się z rodzina powiedział: "Nie
jestem juz dłużej waszym Satya. Nie należę do was. Jestem Sai
- nie uważam was za swoja rodzinę*"
Potrafił na przykład z jednego drzewa zrywać
rożne owoce lub wyciągać z piasku najrozmaitsze przedmioty i
uzdrawiać * 29.09.1960 oświadczył: "Będę w tym
śmiertelnym ludzkim ciele jeszcze przez 59 lat i bezwzględnie
osiągnę cel tego Awatary (wcielenia)..." Twierdzi
również, ze wkrótce po swym odejściu powróci ponownie i
podejmie swą pracę ponownie.
NAUKA
BABY:
Podstawą
jedności z Bogiem jest MIŁOŚĆ *
Istnieje
tylko jeden Bóg. Jego imiona to Jahwe, Allah, Bhagan i
wiele innych
Istnieje
tylko jedna kasta - kasta ludzkości
Bóg jest
wszystkim i we wszystkim, tak jak wszystko jest Bogiem i
w Bogu **
Bóg jest
energią, a zagęszczenie tej energii stanowi materię.
Oba te stany mogą się wzajemnie zmieniać (to miedzy
innymi tłumaczy materializacje i dematerializacje), a
sterować tymi zmianami można za pomocą WOLI ***
Sai Baba
wielokrotnie stawia za wzór do naśladowania Jezusa
Wszystko
inkarnuje po to, aby osiągnąć stan zlania z Bogiem.
Karma nie jest systemem kar i nagród, lecz drogą
ewolucji i samodoskonalenia.
SAI
BABA O NASZYCH LĘKACH ZWIĄZANYCH Z ROKIEM 2000:
(odpowiedzi
na pytania w roku 1978)
Czy będzie globalny konflikt i koniec naszego
świata, tak, jak to opisuje bardzo wielu jasnowidzów?
Za niewiele
lat będzie wszędzie spokój... To przypomina ocean.
Jest czas wysokich fal (...) później jednak następuje
cisza i morze jest spokojne... Nie będzie wojny
światowej... zobaczycie go (spokojny świat). Nawet
wielu starych ludzi go zobaczy... To za ponad 40 lat
(czyli po 2018 - mowa o ponownych narodzinach Sai),
będzie tylko czysta miłość - miłość, miłość,
miłość wszędzie.
SAI
BABA O KONSTRUKCJI WSZECHŚWIATA
We wszechświecie istnieje tylko jedna substancja
- nazwijmy ją Absolutem. Jest nieskończenie lekka, przenikliwa
i jasna. Moglibyśmy ja również nazwać Duchem, Boską
Podstawą, Najwyższa świadomością, Czystym Istnieniem, Tao,
Teo, Deo... Wszystko inne to tylko wibracje w owym Absolucie.
Wibracje są o różnej subtelności - od najsubtelniejszych
(sfera duchowa) przenikających wszystkie inne, poprzez średnio
subtelne(sfera myślowa) do grubych(sfera materialna). To nie
materia wytworzyła w drodze ewolucji sferę świadomości
człowieka, lecz odwrotnie: w Czystej Świadomości (Absolucie)
pojawiają się wibracje myśli ("sen"
Najwyższego)****, a ich "skondensowanie" to materia.
Możliwe jest przekształcenie się wibracji subtelnych w grube i
na odwrót, a także przekształcenie się jednych wibracji
grubych w inne (materialna metamorfoza)
RZECZYWISTOŚĆ SWOBODNIE MIEŚCI W SOBIE
WSZYSTKIE PRZESZŁE, TERAŹNIEJSZE I PRZYSZŁE LUDZKIE TEORIE i
wykracza daleko poza nie. To widzenie świata, w którym cuda
przestają być czymś kontrowersyjnym, nie do wiary, sprzecznym
z rozumem, a staja się naturalne i zgodne z rozumem.
( - tutaj trzeba przyznać, ze współczesna
fizyka zdaje się tę teorię - wymyśloną zresztą wiele
tysiącleci przed Sai - potwierdzać; patrz dualizm korpuskularno
- falowy światła...)
(- pojawia się czasem takie tłumaczenie
ewangelii św. Jana: "na początku JEST słowo", co ma
sugerować, ze dzieło tworzenia jest ciągłe i nieskończone,
ze dzieje się także w tej chwili)
SAI
BABA O JEZUSIE:
"Istnieją
rożne teorie na temat daty narodzin Jezusa... ale
naprawdę urodził się on przed świtem o godzinie 3.15
dwudziestego ósmego grudnia w 2 roku p.n.e. Była to
niedziela..."
z
opowiadań Sai wynika, ze "ukryte 18 lat" Jezus
spędził na podróżowaniu po bliskim wschodzie w
poszukiwaniu swojej nowej osobowości. W tym czasie
odwiedził prawdopodobnie Indie, Tybet, Iran, tereny
obecnej Rosji. Wynika to także z podań ludów tych ziem
o wędrującym nauczycielu - Issa.
Droga Jezusa do
spełnienia (zjednoczenia z Bogiem):
Jezus nie
był jedynym Wysłannikiem posłanym przez Boga. Każdy z
nas przychodzi na ten świat jako Wysłannik.
wiele lat
poświęcił wyrzeczeniu i praktykowaniu duchowych
ćwiczeń...
postawił
sobie pytanie: "czy jestem zaledwie Wysłannikiem,
czy tez może jestem związany bliżej z Bogiem - jako
jego cząstka"
przez
dwanaście lat wędrował samotnie po pustkowiach i
rozważał te kwestie.
wyprawił
się w pielgrzymkę ku Himalajom, gdzie coraz pełniej
żył w Bożej Miłości. Tę praktykę kontynuował
przez lat pięć.
Pełnia
świadomości zjednoczenia z Wszechpotężnym przyszła,
kiedy był w Indiach
później
powrócił do społeczeństwa i oświadczył:
"jestem Synem Bożym" (w sensie - pochodzącym
bezpośrednio od Boga, będącym częścią Boga)
dostrzegając
Boga we wszystkim i wszystkich osiągnął jedność z
Bogiem i zrozumienie natury rzeczywistości (Absolutu)
w owym
czasie w Jerozolimie składanie w krwawej ofierze kóz i
innych stworzeń było normalnym elementem żydowskiego
rytuału religijnego. Lichwiarze sprzedający te
zwierzęta w świątyni dzielili się zyskiem z
kapłanami. Po wypędzeniu handlujących ze świątyni
kapłani poczuli się zagrożeni utratą wpływów (Jezus
zapraszał do świątyni biedaków i zakazywał
składanie krwawej ofiary), zrozumieli, że może
nadejść dzień, kiedy znikną ich bogactwa,
posiadłości i wpływowe stanowiska. Postanowili pozbyć
się Jezusa, zanim jego nauki zatoczą szersze kręgi.
Judasz jest
dziś wszem znany jako ten uczeń, który zdradził
swojego duchowego przewodnika. Chociaż był pojętnym
uczniem, był niebezpieczny z powodu chciwości. Po kilku
próbach wydal Jezusa w ręce kapłanów, którzy
zakończyli jego ziemskie życie. Po dokonaniu zdrady
poczuł żal. Pobiegł do rzymskiego sadu, gdzie Jezusa
uznano za winnego i skazano na śmierć. Wpadł do
środka, stanął w sali i powiedział: Ten proces jest
przeciwko prawu. Zostałem przekupiony przez kapłanów,
ażeby dać fałszywe świadectwo. W tym momencie
przewodniczący w procesie namiestnik wstał i rzekł: ja
nie widzę w nim winy. Nie mogę ukarać niewinnego
człowieka. Jednakże przekupieni przez kapłanów ludzie
wywołali wrzawę doprowadzając do tego, że Jezus
został postawiony przed sad sanhedrynu (skazali go więc
kapłani, a nie prawowity sąd rzymski). Judasz
zrozumiał, że sprawy zaszły dalej, niż przewidywał.
Czując, ze wszystko jest już stracone, popełnił
samobójstwo.
BOSCY
PRZEWODNICY:
Pomimo niezwykłych zbieżności miedzy
życiorysami Jezusa i Sai Baby, ten ostatni nigdy nie
utożsamiał się z inkarnacja tego pierwszego. Często natomiast
używał sformułowania MY, także w kontekście takich
religijnych nauczycieli, jak Rama, Kriszna, Muhammad i wielu
innych. Często też przy tej okazji używa sformułowań Boskie
Inkarnacje czy Boscy Przewodnicy. Sugerując, że osoby takie
pojawiały się na Ziemi od zarania dziejów w rożnych miejscach
i czasach, by nakierowywać ludzi na właściwa ścieżkę.
Według hinduskiej tradycji czas podzielony jest
na ery. Obecna era rozpoczęła się około 5000 lat temu. Jej
cechami charakterystycznymi są fałsz, rywalizacja i kłótnie.
Dlatego nazywana jest Era Kali.
PRZYPISY:
* tak oznaczyłem te opisy z życia Sai Baby,
które do złudzenia przypominają epizody z życia Jezusa
** tu nasunęło mi się skojarzenie z
wierzeniami indiańskimi, a konkretnie z Manitou. Każdy
człowiek, każde zwierzę, każdy przedmiot, każda cząstka
świata ma swojego Manitou. Manitou jest wszędzie i we
wszystkim.
*** Tu właśnie kłania się zmodernizowana
teoria światąblistyki i teoria myślokształtów, a także
miliard innych dowolnych teorii...
Tekst powstał
na podstawie książek poświęconych Satyi Sai Babie:
"Misterium Sai" (opracowanie Jan Nara) i
"Nauka Issy" w opracowaniu tego samego autora.