| TOP Dział 09/2010 |
Czas Bogów/Zaświaty/OBE
(z
angielskiego "doświadczenie poza ciałem")
Nie istnieje jedna spójna teoria na temat tego
zjawiska. Ci, którzy go doświadczają, używają sformułowania
"umysł poza ciałem", "wyjście duszy z
ciała" lub "podróże ciała astralnego". Mamy
tutaj co najmniej trzy różne określenia tego, "co"
opuszcza ciało fizyczne podczas tego typu doświadczeń -
umysł, ciało astralne, dusza. Wbrew pozorom rozróżnienie
takie jest bardzo ważne, ponieważ każde z nich oznacza
zupełnie inny typ zjawisk.
Umysł poza ciałem - oznacza, że nic fizycznego
(a za takie należy uważać także duszę i ciało astralne !)
nie opuszcza ciała. Mamy zatem do czynienia z rodzajem zdalnej
percepcji, czyli odbioru bodźców niedostępnych w danej chwili
dla zmysłów fizycznego ciała, za pomocą "szóstego
zmysłu". Tego typu doznanie należy jednak w większości
relacji o OBE wykluczyć. Często bowiem powtarza się fakt, iż
dwie osoby znajdujące się w OBE kontaktują się ze sobą,
przemieszczają razem, odbywają "fizyczne kontakty",
tacy podróżnicy bywają także zauważani przez osoby będące
w "normalnym" stanie, a wykazujące się zdolnościami
widzenia aury, lub innymi zdolnościami tego typu. Wreszcie,
rzecz najważniejsza - każde OBE charakteryzuje się
zaobserwowaniem przez "wychodzącego" "srebrnego
sznura" łączącego ciało materialne i tę część,
która je opuszcza.
Wyjście duszy z ciała - Tutaj rozróżnienie
jest znacznie trudniejsze. Możemy jedynie oprzeć się na
przekazach o charakterze mistycznym, religijnym i na doznaniach z
dziedziny śmierci klinicznej. Wschodnie systemy religijne
dzielą człowieka na wiele części składowych, a jego
częścią najważniejszą jest dusza. Jest to istota na dobrą
sprawę "pasożytnicza" względem ciała fizycznego -
nie łączy jej z nim żadna szczególna i trwała więź. Dusza
przychodzi na ten świat i odchodzi, zmienia ciała, jak
rękawiczki i nie zabiera ze sobą niczego, co związane jest z
ciałem, tak jak nie jest jej potrzebne nic, co niezbędne jest
dla ciała. Inaczej sprawa ma się z ciałami astralnymi (lub
"eterycznymi") - o czym poniżej.
Wyjściem duszy z ciała niewątpliwie
(oczywiście dla tych, którzy w to wierzą) jest stan śmierci
klinicznej. Oprócz wielu charakterystycznych objawów tego stanu
należy wyróżnić te, które zasadniczo różnią go od OBE:
- Dusza nigdy
nie jest połączona w żaden sposób z ciałem fizycznym
- Od pewnego
momentu dusza nie może samodzielnie kierować swoim
postępowaniem. Najpierw jest wciągana w
"świetlisty tunel", potem - wbrew swojej woli
- jest wtłaczana spowrotem do ciała fizycznego
- Wyjście
zawsze następuje na skutek zatrzymania czynności
życiowych ciała, niespodziewanie i nie z woli osoby
doznającej tego zjawiska
Wygląda więc na to, że i ten rodzaj doznań
możemy chwilowo odłożyć na bok.
Podróże ciała astralnego - religie wschodu
rozróżniają kilka ciał astralnych, jakby warstw łupin
otaczających cebulę, którą jest właściwa dusza. Są
ściśle związane z ciałem fizycznym, nie mogą istnieć bez
wielu czynników, które mają także istotny wpływ na ciało
fizyczne. Prawie zawsze opisuje się je jako "kopie"
ciała fizycznego połączone z oryginałem za pomocą różnych
więzi. Ciało eteryczne nie jest nieśmiertelne. Ulega
degradacji w jakiś czas po śmierci ciała fizycznego. Mówi
się, że tak, jak choroby fizyczne wpływają na obraz ciała
eterycznego, tak i bywa na odwrót. Samo zaś ciało eteryczne
jest jakby pośrednikiem między duszą, a ciałem fizycznym,
które jest zbyt "toporne". Mówi się też, że duchy,
czy zjawy, jakie często pojawiają się podczas seansów
spirytystycznych, to właśnie ciała astralne uprawiające swego
rodzaju "energetyczny wampiryzm" - korzystające z
energii miejsc, czy osób, w pobliżu których się pojawiają.
Zostawmy jednak religijne i teozoficzne dywagacje skupiając się
na najważniejszych aspektach.:
- oddzielenie
ciała eterycznego może nastąpić w sposób świadomy i
kontrolowany
- jako kopia
ciała materialnego podlega wielu jego ograniczeniom,
posiada też większość jego cech
- zawsze
połączone jest w jakiś sposób z ciałem materialnym (
w przypadku OBE - za pomocą "srebrnego
sznura")
Za pomocą pokrętnych i niczym nie uzasadnionych
podstaw ustaliliśmy zatem naturę samego zjawiska. Pora na opis
jego i towarzyszących mu zjawisk.
OBE uzyskuje się za pomocą długotrwałych
ćwiczeń opartych na bazie medytacji i relaksacji. Ich natura
nie jest mi dokładnie znana, więc ten motyw tutaj pominę, a
zainteresowanych odeślę na stronę Polskiego Klubu
Oneironautycznego ( http://free.polbox.pl./a/adamby ) oraz Monroe Institute
(tym adresem niestety nie dysponuję. Proponuję szukać hasła
"monroeinst")
Pierwsze doświadczenia mają postać
"wibracji" w okolicach głowy i poczucia
"rozwarstwiania się" ciała. Przeważnie jako pierwsza
"odrywa się" głowa, często też dłonie, albo stopy.
Wielu początkujących w tym właśnie momencie wpada w panikę
lub euforię. Zarówno jedno, jak i drugie powoduje przerwanie
zjawiska i konieczność rozpoczynania od nowa. Kiedy już udaje
się "opuścić ciało" całkowicie, przeważnie
dominuje obawa o "niemożność powrotu". Najczęściej
jest to przyczyną szybkiego zakończenia eksperymentu. Po wielu
próbach zaczynamy czuć się coraz pewniej, a nasze wypady
stają się oraz dłuższe. Okazuje się, że nie istnieje żadne
realne zagrożenie naszego życia. Niektórzy co prawda w
początkowych okresach prób widują jakieś "demony",
czy inne "potwory" próbujące dokonać zamachu na ich
życie, rychło jednak okazuje się, że to tylko projekcja ich
lęków. Wystarczy je zignorować, by znikły na dobre. Jeśli w
OBE znajdują się dwie osoby (nawet na dwóch krańcach kraju) -
mogą się spotkać, rozmawiać, a nawet... uprawiać sex. Opis
takiego kontaktu znajdziemy kilkakrotnie w książkach Roberta
Monroe. Jest to podobno przeżycie niezapomniane. Dwie eteryczne
istoty zlewają się w jedno, ale cały proces zespolenia
następuje na poziomie umysłu. To właśnie poczucie wzajemnej
miłości powoduje pewnego rodzaju sprzężenie zwrotne
powodujące takie narastanie pozytywnych uczuć, że następuje
"psychiczny orgazm". Jednak, jak widać z niniejszego
opisu, nie dozna tego para nie darząca się miłością.
Astralni podróżnicy bywają czasem obserwowani
przez media (osoby medialne). Niezwykle rzadkie też jest
zjawisko wpływania ciała astralnego na materię, choć i o
takich wspomina R. Monroe. Zdecydowana większość
eksperymentujących ogranicza się do podróżowania w obrębie
swojego miasta, kraju, czy Ziemi. Niezwykle rzadko spotyka się
śmiałków opuszczających naszą planetę. Być może jest to
spowodowane ciągłym strachem, być może innymi ograniczeniami.
Sam fakt bycia poza ciałem jakąś cząstką nie podlega jednak
jakimkolwiek wątpliwościom, zbyt często relacje tych ludzi
dotyczą zdarzeń, których świadkami nie mogli być w żaden
inny sposób.
Alex44
|