dzisiaj:
jesteś 1536488 gościem na bogowie.org.pl
Ta zakładka została odwiedzona 4 razy od 01.09.2010
Aktualny PageRank strony bogowie.org.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO    napisz do mnie

Twoja wyszukiwarka

szybkie zarabianie w sieci

Strona głównaPaleoMitologieHipotezyTajemnicePsiRozwój duchowyLeksykonGaleriaNa luzieBibliografiaWWWFilmAlexianizmGłosyForumKsięga Gości •      • WspółpracaMapa strony
pozycji: 28
ostatnia: 2001-12-20
ZJAWISKA
Hipnoza w faktach
Hipnoza w hipotezach
Przepowiednie
Wizje - pareidolia
Breatharianizm
Pamięć zastępcza
OBE
Życie po śmierci
Za zasłoną śmierci 1
Za zasłoną śmierci 2
Za zasłoną śmierci 3
Za zasłoną śmierci 4
Poziom iluzji
Komunikcaja
Transkomunikacja 1
LUDZIE
Sai Baba
CZYNNIKI
Czakry
Techniki OBE
Wprowadzenie
Przygotowania
Relaksacja
OBE w snach
Podróż mentalna
Pierwsze OBE
Metoda huśtawki
Metoda medytacji
Metoda francuska
Metoda wiru
Wizualizacja 1
Wizualizacja 2
Metoda silnej woli

TOP Dział 09/2010
Paleo271
Głosy195
Tajemnice160
PSI129
Źródła96
TOP artykuł 09/2010
Galeria/67
Paleo/Enuma Elisz29
Na luzie/Typ osobowości27
Paleo/(1) Księga Jaguara27
Głosy/Niezwykły piktogram18
Tajemnice/Czym była WP?17
Paleo/(9) Post Scriptum17
Paleo/(1) Wprowadzenie15
Głosy/Nieznana historia14
Paleo/(6) Geologia13

zobacz więcejŻycie po śmierci

Deepak Chopra

zobacz więcejWiedza tajemna w zarysie

Rudolf Steiner

zobacz więcejZłota Księga

Saint Germain

zobacz więcejReiki odczarowane

Krystyna Sylwestrow

zobacz więcejSzafranowa Szata

T. Lobsang Rampa

PSI
Czas Bogów/Psi/Pamięć zastępcza
Pamięć zastępcza

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek pielęgnować bardzo żywe i szczegółowe wspomnienie jakiejś sytuacji lub wydarzenia, które po jakimś czasie okazywało się... nieprawdziwe ?

Kiedy miałem 7 lat zaliczyłem upadek na główkę z dwumetrowej drabiny na betonową posadzkę, co skończyło się kilkumiesięczną rekonwalescencją w szpitalu. Ilekroć wspominam to wydarzenie, widzę bardzo dokładnie, z wieloma szczegółami kilka następujących po sobie sekwencji: Dom w budowie, do balkonu przystawiona drabina, ze starszym bratem majstrujemy coś na tym balkonie. W pewnej chwili ulicą obok przechodzi dziewczyna (sąsiadka) i woła do mnie, żebym szybko zszedł na dół, to dostanę coś dobrego. Schodzę bardzo szybko... za szybko. Na którymś ze szczebli pośrodku długości drabiny noga traci oparcie i spadam głową w dół. Ciemność.

Historia ta, opowiadana przez mamę, jeszcze przez wiele lat ubarwiała niemal wszystkie imprezy rodzinne i spotkania towarzyskie, podczas gdy ja wysłuchiwałem jej z pokorą i wstydem dodając w myślach pointę; "łakomstwo nie popłaca". Tak było przez następne 24 lata.

Dosłownie kilka dni temu spotkałem się z moimi starszymi braćmi na luźnych wspominakch z naszych młodych, wesołych lat. Przechwalaliśmy się, kto z nas ma na sumieniu więcej i grubszego kalibru "wyskoków". - A ja spadłem z drabiny - zalicytowałem w pewnej chwili. Obaj bracia zrobili duże oczy. - Nie spadłeś - odpowiedzieli niemal jednogłośnie, po czym młodszy z nich uzupełnił - To ja cię zepchnąłem z tej drabiny. Nie pamietasz ?

Oczywiście nie pamiętałem. Bracia dokładnie odtworzyli przebieg wydarzeń (obaj byli jego uczestnikmi, choć pamiętam tylko jednego). Kiedy rodziców nie było w domu moi starsi bracia zajęli się swoimi sprawkami. Ja z braku własnych pomysłów snułem się za nimi. W końcu uciekli przede mną na balkon nowo budowanego domu. Oczywiście postanowiłem im towarzyszyć. Kiedy byłem już powyżej połowy drabiny starszy z nich wrzasnął na mnie, żebym nie łaził ciągle za nimi. Młodszy posunął się o krok dalej - potrząsnął drabiną. Straciłem równowagę i zleciałem głową w dół na betonowe podłoże.

Skąd więc przechodząca ulicą dziewczyna, mamienie słodyczami, moje potknięcie ? - To była wersja dla rodziców, aby uniknąć odpowiedzialności za to, co się stało - wyjaśnili. Zamykam oczy i próbuję jeszcze raz przypomnieć sobie przebieg wypadków; z dużą ilością szczegółów widzę siebie schodzącego z drabiny, sąsiadkę, potknięcie, upadek. Nie ma i chyba już do końca mojego życia nie będzie w tym wspomnieniu starszego z braci i fatalnego pomysłu młodszego. Wielokrotnie opowiadana w rodzinnym gronie, często ubarwiana, wzbogacana o dodatkowe szczegóły historia wymyślona przez moich braci stała się prawdziwsza od prawdy. To, że uwierzyli w nią ludzie nie będący świadkami zdarzenia - normalne, ale dlaczego uwierzyłem w nią ja, bezpośredni uczestnik wydarzeń ?

Tutaj pojawiają się podstawowe warunki zaistnienia pamięci zastępczej:

  1. blokada (brak) wspomnień rzeczywistego przebiegu wydarzeń (w moim przypadku szok pourazowy)
  2. dostatecznie często powtarzana wymyślona wersja zdarzenia
  3. powszechna (lub tylko wewnętrznie uzasadniona) akceptacja narzuconego obrazu

Wszystkie trzy warunki spełniane są na przykład podczas regersji hipnotycznej. Dlatego jeśli po hipnotycznej sesji regresingu budzisz się z głębokim przeświadczeniem, że w poprzednim wcieleniu byłeś Kleopatrą, to najpewniej jest to pamięć zastępcza zaszczepiona (najczęściej nieświadomie) przez hipnotyzera. Niewielu specjalistów na świecie potrafi przeprowadzić regresing w sposób na tyle fachowy, aby ustrzec się tego niebezpieczeństwa.

Ale pamięć zastępcza to nie tylko tak spektakularne wyjątki, jak mój, czy uczestników regresingu. W mniejszym lub większym stopniu każdy z nas jest jej ofiarą. Sztuczną pamięć wtłaczają nam reklamy, filmy, zbiorowe mniemania i ugruntowane teorie, religie i naukowe dogmaty. Pół biedy, jeśli jest to osobnicza pamięć zastępcza - czyli dotycząca historii pojedyńczej osoby. Problem zaczyna się w momencie, kiedy pamięć zastępcza zaczyna być masowa. Kto ocalił Rzym ? - Gęsi. Kto zbudował Wielką Piramidę ? - Cheops. Pierwszą bombę atomową ? - Amerykanie. Atlantyda - mit. Ramajana - bajka religijna. To wszystko (i tysiące innych "faktów") jest właśnie pamięcią zastępczą spełniającą dokładnie wszystkie trzy powyżej wymienione warunki. Fajnie, że dzięki mozolnemu wysiłkowi historyków i archeologów mamy jakąkolwiek pamięć dawno minionych wydarzeń. Ale dlaczego - na Boga - kiedy pojawiają się nowe fakty, podpory odrzuconych tez, nasza pamięć musi pozostać nienaruszona ? Czy ta niezwykła zdolność naszej pamięci i wyobraźni potrafiących w lot uzupełniać luki, odtworzyć (często tylko wymyślony) przebieg wydarzeń - muszą obracać się przeciwko nam ?

Potrzeba dużego formatu psychologa, czy psychiatry, aby pojedyńczej osobie przywrócić właściwe wspomnienia i właściwy osąd sytuacji, której była świadkiem. A kto uczyni to z całą ludzkością ? Kto uświadomi nam, że obraz serwowany przez oficjalną naukę, przez większość religii jest conajmniej niepełny (by nie rzec - z gruntu fałszywy) ? I w dodatku przywróci nam obraz prawdziwy ?

Kiedy czytasz artykuły w "Czasie Bogów", artykuły z prasy "ezoterycznej" i książki z tego zakresu - musisz zdać sobie sprawę, że ich autorzy (w tym także my) w pierwszej kolejności próbują odsłonić to, co kryje się za powszechnie przyjętą pamięcią zastępczą. Ale już w drugiej kolejności budują inną. Tak samo subiektywną - choć odwołującą się do innych, może pełniejszych, danych. Być może w tej akurat kwestii najbardziej obiektywne (choć niezbyt "cenzuralne") stwierdzenie ukuto w czasach polskiego socrealizmu:

"Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją."


Alex44




LINKOR links: wesele Warszawa 1171501598 Dom Mediowy 1171501598 krakow hostel 1171501598 rent a car Warszawa 1171501598 sklep internetowy odzieÂż damska

copyright by Bogowie.org.pl ' 1998-2010 / Alex44