dzisiaj:
jesteś 1536473 gościem na bogowie.org.pl
Ta zakładka została odwiedzona 47 razy od 01.09.2010
Aktualny PageRank strony bogowie.org.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO    napisz do mnie

Twoja wyszukiwarka

szybkie zarabianie w sieci

Strona głównaPaleoMitologieHipotezyTajemnicePsiRozwój duchowyLeksykonGaleriaNa luzieBibliografiaWWWFilmAlexianizmGłosyForumKsięga Gości •      • WspółpracaMapa strony
pozycji: 28
ostatnia: 2003-04-23
DEFINICJE
Paleoastronautyka
Geneza bogów
Teoria postępu
Hipoteza mimikry
ARTYKUŁY
Enuma Elisz
Baian Kara Ula
Kosmiczny skafander
Zecharia Sitchin
Zaginiony słoń
Warstwowa asteroida
Imbryk strzelca
Zagadka Olmeków
Adam
Przyczajona planeta
Zły wiatr
Inteligentny projektant
Paliwo ostateczne
Wirtualne Świątynie
Kronika z Akakor
(1) Księga Jaguara
(2) Księga orła
Wojny atomowe
(1) Wprowadzenie
(2) Mahabharata
(3) Bliski Wschód
(4) Cały świat
(5) Stopione miasta
(6) Geologia
(7) Ezoteryka
(8) Alternatywy
(9) Post Scriptum

TOP Dział 09/2010
Paleo261
Głosy193
Tajemnice158
PSI117
Źródła96
TOP artykuł 09/2010
Galeria/65
Paleo/Enuma Elisz29
Na luzie/Typ osobowości27
Paleo/(1) Księga Jaguara25
Głosy/Niezwykły piktogram18
Paleo/(9) Post Scriptum17
Tajemnice/Czym była WP?16
Paleo/(1) Wprowadzenie14
Paleo/(4) Cały świat13
Głosy/Nieznana historia13

zobacz więcejTechniki medytacji. Poradnik praktyczny

Osho

zobacz więcejReligia starożytnego Egiptu

Wiesław Bator

zobacz więcejAbsolut - Istota Najwyższa - Bóg. W religiach i dociekaniach filozoficznych

Jan Drabina

zobacz więcejEgipskie mity i misteria

Rudolf Steiner

zobacz więcejKosmologia i Alchemia Babilońska

Mircea Eliade

Paleo
Kosmiczny skafander
Kosmiczny skafander

Nowe interpretacje znalezisk archeologicznych wysuwane przez zwolenników paleoastronautyki opierają się w dużej mierze na subiektywnej ich ocenie. I nie jest to w żadnym przypadku coś świadczącego o słabości tych twierdzeń, czy ich małej wiarygodności, bowiem nauka czyni dokładnie to samo, a mianowicie dokonuje oceny pewnych faktów i interpretacji określonych artefaktów według właściwego dla niej schematu - w pełni subiektywnie. Chodzi mi tu rzecz jasna o teksty mitologiczne, legendy, wierzenia, w których pojawiają się opisy pewnych zdarzeń, a także wizerunki bogów / ludzi wyrażone najczęściej w kamieniu [względnie metalu szlachetnym], tylko ten bowiem surowiec jest w stanie przetrwać nienaruszony przez tysiąclecia.

I tak archeologia widzi w mitach jedynie bajki, czystą abstrakcję, w najlepszym zaś razie mistyczne wierzenia odwołujące się bądź naśladujące procesy zachodzące w przyrodzie [pozorny ruch Słońca, Księżyca, gwiazd, pioruny, burze itd.]. W każdym razie - jest to li tylko fantazja. To samo odnosi się do wizerunków plastycznych utrwalonych w rzeźbach, rytach, malowidłach, geoglifach, płaskorzeźbach...

Na przeciwnym biegunie interpretacyjnym stoi paleoastronautyka. Nauka ta, zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama [rozwiązanie najprostsze jest zwykle najlepsze], przeprowadza analizę pozostałości z dawnych czasów w sposób możliwie dosłowny, zakładając, iż to wszystko, o czym czytamy w mitach wydarzyło się naprawdę, w świecie rzeczywistym, zaś te zagadkowe postaci, które widzimy w dziełach plastycznych, faktycznie chodziły swego czasu po Ziemi. I tak 'pioruny' zamieniają się w lasery, 'bogowie' w astronautów, 'ogniste rydwany' w statki kosmiczne, a 'szaty rytualne' w kosmiczne skafandry. Paleoastronautyka przyjmuje tu założenie, iż ludzie pierwotni obserwując działanie techniki na wysokim poziomie opisywali wszystko tak, jak widzieli, a że brakowało im słownictwa stosowali opisy, które później przekształciły się w mity. Bo i trudno właściwie odczytać taką relację, gdy samemu się nie widziało owego 'cudu' na własne oczy. Współcześnie mamy już wyobrażenie o technologii niezbędnej do podróży kosmicznych i możemy dzięki temu dokonać nowej, właściwej interpretacji antycznych legend.

Nie ulega wątpliwości, iż czasem trzeba wykazać się sporą dawką wyobraźni, by ujrzeć elementy stroju charakterystycznego dla kosmonautów w ubiorze przedstawionym na niektórych wyobrażeniach, ale spojrzeć trzeba na to z szerszego punktu widzenia. Jeśli bowiem weźmiemy pod uwagę sporą liczbę istniejących tekstów i znalezisk, gdzie nie ma większych wątpliwości co do tego, iż to co widzimy / o czym czytamy faktycznie przypomina skafandry kosmiczne [co innego zaakceptować, czy rzeczywiście są to one!], to taka właśnie interpretacja staje się owym prostszym rozwiązaniem, koncepcją, która dzięki mnogości poszlak nabiera charakteru teorii, co do której powiedzieć możemy, iż jest udowodniona, a co najmniej poparta silnymi argumentami. Jeśli będziemy mieli na uwadze całokształt problemu dostrzeżenie w malowidłach dziwnie 'ubranych' ludzi - kosmitów, nie będzie problemem. A co najważniejsze nie trzeba się będzie odwoływać do górnolotnych, a w swej istocie nie mających żadnej wartości kombinacji z bogami pszczół, deszczu, piorunów itd.

Artykuł ten ma jedynie zaznaczyć istnienie wskazanego problemu, powinien się bowiem składać niemal wyłącznie ze z zdjęć. Te zaś znajdziecie w Galerii Czasu Bogów. Aktualnie są to: Figurki Dogu [otwórz galerię], Lore Lindu [otwórz galerię] oraz Wizerunki bogów [otwórz galerię].

Sami musicie dojrzeć na tych zdjęciach naiwne, dziecięce można by rzec rysunki, które nieudolnie starają się przedstawić kogoś, kto dzięki swej aparaturze, przyrządom i technice jest tak niesamowicie potężny, że zdaje się być wszechmogącym. Zwracam jednak uwagę, iż jedynie lektura tekstów przedstawiających teorię paleoastronautyczną pozwoli spojrzeć na to bez kpiącego uśmieszku, że dopiero gruntowne poznanie innych dowodów pozwoli doszukiwać się ich samemu w mitach i wyobrażeniach artystycznych. Ale w końcu od czego jest dział PALEO!

Oglądając powyższe [jak i inne] zdjęcia zwracajcie szczególną uwagę, na pewne charakterystyczne elementy pojawiające się wyjątkowo często:
- nienaturalne proporcje lub kształty ciała; archeologia tłumaczy to brakiem umiejętności rysowniczych u prymitywnych ludzi, co jednak nie przeszkodziło im w idealnym odwzorowywaniu człowieka, gdy tylko tego chcieli. Wniosek może być tylko jeden - owe dziwne postacie to nie ludzie i zostało to szczególnie podkreślone
- kosmiczne hełmy na głowach, często wyposażone w antentki i inne gadżety; dla archeologii to 'garnki' na głowie, ale czy to ma sens? ;-)) Niektóre elementy są tak dalece zbieżne z tym, co widzimy u prawdziwych kosmonautów, albo w filmach S-F, że głosy o 'indiańskich pióropuszach' są wyjątkowo śmieszne. Niekiedy pojawiają się charakterystyczne wizjery
- obcisłe, często współcześnie wyglądające stroje, zaopatrzone nierzadko w szereg pasków spinających całość, a także rur [doprowadzających odpowiednie dla Obcych powietrze?] prowadzących do hełmów.
- zegarki na rękę i inne najróżniejsze gadżety, wajchy, pudełka itd.
- olbrzymie, wręcz nienaturalnie duże oczy, tak typowe dla dzisiejszych opisów UFOludków

Opisów, co do których możemy snuć przypuszczenia o ich technicznym rodowodzie nie brakuje w mitologiach całego świata. Nie będę tu jednak przytaczał całego zestawu cytatów ze starożytnych podań zwłaszcza, iż często są dość enigmatyczne i - w oderwaniu od kontekstu - niewiele dające w odbiorze. Zaznaczę jedynie, iż czasami, w podobnych opisach, może nie chodzić o skafander kosmiczny, ale [zwłaszcza gdy ową 'szatę' nosi człowiek] o rodzaj ubioru ochronnego. Wiele świadczy bowiem o promieniowaniu radioaktywnym [n/p Arka Przymierza], czy o niebezpiecznych substancjach chemicznych, z jakimi stykali się starożytni przy okazji kontaktu z bogami z Kosmosu. Czy mając to na uwadze nie należy przemyśleć na nowo obecnych w praktycznie każdej religii / mitologii rytuałów oczyszczających?

Pozwolę sobie jedynie przedstawić fragment mitów sumeryjsko-babilońskich dotyczący Inanny - Isztar, który jest w interesującym nas aspekcie niezwykle ciekawy. Opisy jej podróży do siedzib boskich krewniaków są częste w tekstach Sumerów, ale szczególnie wyprawy do królowej podziemi - siostry Inanny - Ereszkigal są naprawdę ciekawe. W odróżnieniu bowiem od wycieczek do innych bogów przebywających zazwyczaj w miastach / bazach rozsianych w dolinie Tygrysu i Eufratu, podróż do wspomnianej bogini prowadziła poza Ziemię i wymagała specjalnych przygotowań. Liczne teksty tego tyczące wyróżniają siedem elementów, a obrazem przygotowanej do lotu bogini jest choćby rzeźba 'bogini z wazą' odnaleziona w Mari w 1934 roku, czy liczne kamienne wyobrażenia znalezione w latach 1903-14 przez Waltera Andrae w Assur, w świątyni Isztar. Oto co musiała zrobić bogini zanim poleciała z odwiedzinami:

  1. SHU.GAR.RA wkładała na głowę.
  2. "Miernicze wisiorki" na uszy.
  3. Łańcuchy z błękitnych kamyków na szyję.
  4. Bliźniacze "kamienie" na ramiona.
  5. Złoty cylinder w dłoniach.
  6. Pasy, opinające jej piersi.
  7. Szatę PALA, owiniętą wokół ciała.

Brzmi to skomplikowanie, mistycznie, chaotycznie, całkowicie abstrakcyjnie. I takie są właśnie interpretacje serwowane przez archeologię, która - zamknięta w okowach swoich dogmatów - nie chce dostrzegać pewnych rzeczy. I w ten sposób kosmiczny skafander staje się 'rytualną szatą', 'magicznym ubiorem' i innymi zupełnie nie pasującymi do kontekstu [w tym micie wyraźnie chodzi o podróż i to do innego świata, a nie o jakieś obrzędy] twierdzeniami. Spróbujmy teraz dokonać tłumaczenia tekstu na paleoastronautyczną modłę:

-1- SHU.GAR.RA oznacza dosłownie "ten, który posyła daleko w Kosmos", a był to hełm - niezbędny atrybut boskich podroży obecny nie tylko na posągach Isztar, ale w niezliczonej liczbie rytów, rzeźb, płaskorzeźb od Japonii po Amerykę. To hełm właśnie stoi za tymi wszystkimi nieproporcjonalnie dużymi głowami w kształcie ogromnej bańki, czasem wyposażonej w różnego rodzaju dodatki [anteny, specyficzne wizjery, 'pudełka'] oraz nieludzkimi, wręcz technicznymi obliczami, które bardziej przypominają roboty niż żywe istoty.

-2- "Miernicze wisiorki" to nakładane na hełm pudelka zasłaniające uszy, które nietrudna zauważyć choćby na olomeckich głowach, rzeźbach Majów itd. A oczywiście nic to innego, jak słuchawki, a może innego typu aparatura? W oficjalnych tłumaczeniach są to dosłownie kolczyki, biżuteria zakładana na uszy. I na siłę nie zauważa się tego, że w wielu przypadkach nie może być o tym nawet mowy, bo 'wisiorki' zasłaniają całe uszy i stanowią część - maski / hełmu, w żadnym więc razie nie są ozdobą!

-3- Tu dla właściwego odczytania wersu przyda się odrobina plastycznej wyobraźni. Jeśli się bowiem spojrzy się na rzeźbę widać nie łańcuch, lecz cos na kształt obroży, a wtedy wystarczy przywołać z pamięci wygląd skafandra kosmonauty, czy stroju głębinowego płetwonurka i zauważyć, że to nie żaden łańcuch, a cześć łącząca hełm z reszta stroju. Wszystko zaczyna układać się w spójną całość, mającą znacznie więcej wewnętrznej logiki, niż brzmiąca z pozoru wiarygodnie opowieść o liturgicznych szatach.

-4- Owe "kamienie" na ramionach podtrzymywały coś, co jest niewidoczne na płaskorzeźbach i jedynie rzadko, dysponując rzeźbami, można to cos zauważyć. A jest to zagadkowe pudełko na plecach łączące się pasem i wężem z podstawą hełmu. Aparat dostarczający tlen? Drobne zamieszanie może wywołać fakt, iż czasem takie urządzenie przedstawiane jest w rękach postaci, bądź wiszące z przodu ciała (Majowie, hinduski bóg Ganesza). Tymczasem u Innany:

-5- mamy złoty cylinder. Tu o opracowanie jednego, w miarę prawdopodobnego jest kłopotliwe, bo mamy i pojemnik na plecach i w rękach: Na górze cylindra mamy otwór. Czyżby stad urwał się wąż doprowadzający powietrze do hełmu ? A pudełko na karku spełniałoby inna rolę? Ale może to być także swoiste urządzenie sterownicze, takiego typu jaki występuje u Majów, czy Azteków - trzymane w rękach pudełko, czasem ze specjalnym uchwytem, które mi osobiście nieodmiennie przywołuje na myśl najrozmaitsze detektory pojawiające się w każdym niemal filmie S-F.

-6- pasy na piersiach nie wymagają chyba tłumaczenia, a spinają one:

-7- owinięta wokół ciała szatę PALA, co znaczy - "szata władców" - w moim odczuciu skafander kosmiczny!

R




LINKOR links: Komputery przemysłowe 1171501598 części mitsubishi 1171501598 Wietnam armani 1171501598 doniczki

copyright by Bogowie.org.pl ' 1998-2010 / Alex44